• Marta Pokorska-Jurek

Ile będzie kosztowała gałka lodów z owadami? [artykuł F5]

Dieta wegańska to nie wszystko, co możemy zrobić dla naszej planety. Ważne jest też, aby znaleźć rozmaite sposoby na pozyskanie wysokowartościowego białka. Możemy je czerpać stąd, skąd czerpią chociażby Azjaci – z owadów. Posiadają one jeszcze całą gamę innych zalet, które szczerze was zaskoczą.



Jeśli wierzyć modelom demograficznym, to wszystko wskazuje na to, że do 2050 roku populacja Ziemi wzrośnie do 10 miliardów osób. Aby je wszystkie wykarmić, potrzebne będzie 60 proc. więcej żywności niż do tej pory. Obecnie prawie 3/4 słodkiej wody i 40 proc. całkowitej powierzchni Ziemi jest wykorzystywane na cele związane z hodowlą zwierząt. Oczywiste więc, że musimy szukać alternatywnych źródeł białka. Czasami najprostsze rozwiązania leżą u naszych stóp albo czają się tuż za rogiem. Tak, mowa o owadach. Nad produktami spożywczymi, w których owady znalazły się intencjonalnie, pracuje dr inż. Ilona Gałązka-Czarnecka z Wydziału Biotechnologii i Nauk o Żywności Politechniki Łódzkiej.

F5: Entomofagia, inaczej owadożerstwo, to dla naszej zachodnioeuropejskiej kultury novum. Jak to wygląda w innych krajach? Dr inż. Ilona Gałązka-Czarnecka: W wielu rejonach na świecie owady spożywa się od tysięcy lat. Tak jest chociażby w niektórych rejonach Azji, Afryki, Ameryki Południowej. Istnieje teoria mówiąca o tym, że w niektórych częściach świata ludzie ewoluowali wraz z przejściem na spożywanie owadów.

Owady to mało popularny temat w Polsce, jeśli chodzi o kontekst spożywczy. Skąd pomysł, by wziąć je na warsztat? Około 10 lat temu miałam bardzo ciekawą grupę studencką na zajęciach z projektowania żywności nowej generacji. Podczas tych zajęć studenci starają się wymyślać najbardziej nieprawdopodobne produkty spożywcze. I raz padł pomysł, by do menu włączyć owady. Dekadę temu dla Europejczyka to była wielka nowość. Kiedy poznałam wszystkie zalety i wady, doszłam do wniosku, że jest to produkt, któremu trzeba przyjrzeć się bliżej. Najtrudniejsze było zdobycie owadów. Napisałam do ludzi na całym świecie z prośbą o przesłanie próbek. Pan z Tajlandii odpisał, że i owszem może mi przesłać próbkę owadów, ale taka próbka waży tonę. Na terenie Europy były dostępne owady, ale przygotowane do spożycia dla zwierząt, np. dla gadów. Ciekawe okazało się to, że możemy spożywać nieraz te same owadzie produkty co gady, tyle że nasze muszą mieć specyficzne rygory hodowli. Ostatecznie udało mi się ściągnąć owady z Niemiec.

Nie wystarczyło iść po prostu do lasu? O nie! Owady przeznaczone do spożycia dla ludzi to nie wolno żyjące insekty. To owady hodowlane. Trzymane są w higienicznych warunkach. Mają wręcz sterylne warunki rozwoju. Nie potrzebują do życia wybiegu. Owady do konsumpcji muszą zostać odpowiednio przygotowane. W ostatnim etapie życia owady powinny wydalić karmę (ostatni posiłek). Producenci muszą doprowadzić do takiej sytuacji, aby owady w ostatnim momencie swojego życia nie zostały przekarmione.

No dobrze, ostatecznie przyszła do Pani paczka z obiektami do badań, ale chyba, jak przystało na Europejkę, niełatwo było Pani się przełamać do spróbowania czegoś, co ma nogi i czułki… To prawda. Gdy przyszły pierwsze opakowania owadów, moja studenta położyła je w najdalszej części mojego gabinetu. Wiedziała, że będę miała trudność, aby się przełamać. Każdego dnia przesuwała owady bliżej mojego biurka. Kiedy po dwóch tygodniach w końcu wylądowały na moim biurku, usłyszałam “nie ma pani wyjścia, już dzisiaj trzeba spróbować”. Okazało się, że one bardzo różnie smakują. Zaskoczyło mnie to, że owady nie był mdłe, okazały się ciekawe w smaku. Początki moje były takie, że jadłam produkty niedoprawione. Zresztą właśnie takie badamy. Oczywiście nie jadłam owadów surowych. I nie wiem, czy byłabym w stanie.

Do czego można przyrównać smak owada? Czy one w ogóle są smaczne? Ciężko powiedzieć, czy owady są smaczne, bo każdy z nas to smakowy indywidualista. Wbrew pozorom są stosunkowo pikantne i mają wyraźny smak. Nie możemy go jednak porównywać do smaku z papryki, curry, pieprzu czy innych ostrych przypraw, ale mają taki smak, który można by nazwać przyprawowym.

A jak prezentują się owady, jeśli chodzi o wartości spożywcze? Mają bardzo dużą zawartość białka i ciekawy profil aminokwasowy. Żebyśmy mówili o idealnym białku, to musi ono zawierać tryptofan i lizynę. Nie wszystkie owady w odpowiedniej ilości posiadają te aminokwasy, ale mogę tu śmiało powiedzieć, że zawartość ta jest wyższa w owadach niż w mięsie. Owady zawierają także spore ilości dobrego tłuszczu, czyli takiego, w którym udział kwasów nienasyconych jest wysoki, czyli pożądany. Odpowiednio owady odżywiając, możemy modelować zawartość cennych składników w nich, szczególnie kwasów tłuszczowych. W owadach jest więcej żelaza niż w mięsie wołowym, które zaleca się na anemię, problemy z krwią czy podbudowę odporności.


czytaj dalej na F5

2 wyświetlenia0 komentarz

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie