• Marta Pokorska-Jurek

SŁUCHOWISKO: Marzenia chomika Borysa - Dawid Jarmakowski, 11 lat

Zaktualizowano: sie 22



Marzenia chomika Borysa

Niedawno, niedawno temu, żyłem sobie ja. Jestem Borys i jestem zwierzątkiem podwójnie domowym, ponieważ mieszkam w domu swoim i w domu swojego właściciela.

Jako że się już przedstawiłem, mój właściciel zdecydował się, że wyjdzie. – Bądź grzeczny, chomisiu, ja idę na ZAKUPY. – nareszcie sobie poszedł. Teraz mogę w spokoju zająć się zażeraniem się karmą. Kiedyś mój pan z dziećmi (które na szczęście teraz są w przedszkolu) oglądał film w którym była taka fajna piosenka, ale ja zapamiętałem tylko kawałek:

Jedzenia jest w bród, nie trzeba nic tylko jeść,

wystarczy włożyć w to pięść i wyciągnąć ją.

ą …., ą …., ą ….., ą ……, ą ……

nie bój się zjeEEeść

/śpiewać na melodię „nie bój się chcieć” z filmu „Zwierzogród”/

Mniam. myślę, że już się wystarczająco nażarłem. Teraz pora się stąd jakoś wydostać. Nie mówiłem ci, ale moją ambicją jest stworzenie Gigachomików za pomocą których przejmę władzę nad ludźmi i świaaateeem… Buhahahaha. Teraz mój plan: spojrzę dwa razy na tą ścianę klatki, po czym skoczę niczym nindża, zrobię dwa fikołki, skumuluję swoją moc i nareszcie zaatakuję drzwiczki klatki!

Zrobiłem to i spadłem na półkę. Pora na parkur! Zacząłem skakać pomiędzy śmieciami i ołówkami. Oho! Zbliżam się do obrazu. Jakby go tu nindżowo przeskoczyć? Spojrzałem na niego. Przedstawiał jakichś ludzi chodzących po mieście i ANI JEDNEGO CHOMIKA! To oburzające! Już wiem. Wskoczę na ramę, a potem z niej zeskoczę. Tak. Zatarłem łapki. To jest właśnie plan idealny! Uwaga… Hop! Wskoczyłem! Wtedy jednak obraz zaczął się chybotać i gdyby nie mój super-dżamp skok też bym spadł. Bo on spadł. I z wielkim trzaskiem się roztrzaskał. I tak był brzydki.

Kiedy opadł, zobaczyłem, że za nim jest mała mysia dziura. Wszedłem do niej, a tu ŁAAAŁ! Wszędzie dookoła były przyrządy. Ale jakie? Zaprzyrządziaste. I dużo mikstur. To bez wątpienia kryjówka słynnego Alchomika, ponieważ przyrządy są malutkie A ja ją znalazłem! Pora sprawdzić te mikstury. Oby nie zamienić się w żabę!

A więc dobrze. Zobaczyłem proszek, z którego na pewno robi się mikstury. Obok stał słój z napisem „roztwór magiczny do tworzenia mikstur”. Uwaga, oto zaklęcie: Abrakadabra, czary-MARY Wleje miksture w te gary. W garach coś zabulgotało, zacharczało i mikstura była gotowa, a wiem to stąd, że dookoła zaczęły skakać żaby. Kiedy zacząłem nabierać mikstury, jedna z żab zachrumkała, co było jeszcze bardziej dziwne. Jednak udało mi się mimo tych żabołów uwarzyć miksturę. Tym razem zamiast do gara, wlałem ją do gardła (hahaha).


Brzuch zaczął mi pęcznieć, ale na szczęście wydostałem się z dziury Alchomika, zabierając kilka fiolek z miksturą. Po chwili urosłem cały, do rozmiarów akurat takich, że zmieściłem się w drzwiach. Wyszedłem z domu, i od razu skierowałem się do domu mojego kolegi, aby go też nakarmić miksturą. Zaraz, czy ja mam kolegę? Koooleeeegeeeeęę… po czym się obudziłem. To by wyjaśniało te chrumkające żaby… Ale dlaczego moje drzwiczki są wyłamane, a tamten obraz potrzaskany? (hmmm)

KONIEC




Dawid zajął pierwsze miejsce w konkursie Piezz BAND "Zwierzęce marzenia" w kategorii wiekowej 8-12 lat.



Tak zadecydowało jury w składzie:


Patrycja Szynter-Zaczyńska, redaktor radia Eska, logopedka,


Elżbieta Gorzka-Kmieć autorka- instruktorka teatralna, autorka książek,


Ryszard Gawroński - redaktor Studenckiego Radia Żak oraz magazynu Porcys,


Agnieszka Anna Janiszewska - pisarka,


Julita Tomczak - fotograf produktowy,


Krzysztof Zimoch - redaktor radia Łódź,


oraz Marta Tygrys Pokorska-Jurek- autorka słuchowisk, redaktorka, przewodnicząca jury.



Film zrealizowano w ramach projektu Piezz BAND Mamy Tygrys wspartego przez kultugranty 2021 z Łódzkiego Centrum Wydarzeń



Czytała Hanna Matusiak






27 wyświetlenia0 komentarz

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie